Blog naszego Filipka

o naszym wielkim małym dziecku

12  01 2008

Wydarzyło się rok temu…

Zbliżają się moje urodziny. Moje pierwsze urodziny :-) . I tak trochę sentymentalizmem mi zaciągneło…Wiecie co było rok temu, 11 stycznia? Poszliśmy z Mamą, a raczej Mama ze mną ;-) do Galerii Mokotów. Na pizzę. Mama obawiała się, że jak się urodzę i będzie mnie żywić swoim mleczkiem, to nie będzie mogła jeśc takich różnych smakołyków ;-) . No i jako że nieuchronnie zbliżał się termin opuszczenia przeze mnie maminego brzucha, Mama postanowiła najeść się na zapas…

Jak dla mnie było to średnio przyjemne, bo i tak miałem mało miejsca (2 dni później okazało się ze było mnie całe 4,075 kg), a tu jeszcze taakie kawałki pizzy leciały mi na… tyłek :-P . Oczywiście dałem upust swojemu oburzeniu, z czego z kolei Mama nie była zadowolona…

A następnego dnia, czyli 12 stycznia, ktoś zaczął mi spuszczać wodę z basenu!!! I co? Musiałem się ratować ewakuacją z najbezpieczniejszego miejsca na ziemii. Ale o tym już następnym razem :-)  


Comments are closed.

« Nowe możliwości przede mną się odkryły… Nasz Skarb ma już 1 roczek… »